🐕 Jak Żyć Po Śmierci Dziecka Forum

Sprawia, że trwa ona krócej i ma łagodniejszy przebieg. Działająca od 2010 roku Grupa Wsparcia dla Rodziców po Stracie Dziecka w Rydułtowach jednoczy rodziny po stracie, prowadząc działalność samopomocową. Obowiązujący stan prawny skutecznie utrudnia rejestrację dziecka utraconego na wczesnym etapie ciąży (poronionego). ale wiosna, lato, jesień, zima następują po sobie jak urodzenie, życie, śmierć. Tyle, że przyroda zmartwychwstaje - my nie. - Zofia Kucówna . Dobrzy ludzie mają moc - mogą żyć jeszcze po śmierci w niejednym wspomnieniu. Myślę, że prawdziwym "dziedzictwem" po śmierci ukochanej osoby jest większa odpowiedzialność. 6. Jak jeszcze możemy dziecku pomóc w sytuacji śmierci bliskiej osoby? Patrząc co roku na Dzień Wszystkich Świętych można odnieść wrażenie, że dla wielu osób to czas pośpiesznego odwiedzania grobów bliskich, gorączkowego wybierania najpiękniejszych chryzantem, szukania niepowtarzalnych wzorów zniczy czy nerwowego czekania na Do ojca nie mogę mieć pretensji, bo był po prostu chory na okrutną chorobę z której nie można wyjść siłą woli. Jako dziecko marzyłam, żeby moi rodzice się rozstali i ojciec z nami nie mieszkał. Odejście jest trudne ale konieczne i trzeba to zrobić dla dobra dziecka. Musimy być silne dla naszych dzieci..Po śmierci mojej Małej minęło 9 miesięcy a ja nadal mam takie chwile,że wariuje z bólu, tęsknoty za Córka. Kiedy słyszę o kolejnej szczęśliwej ciąży w rodzinie to chce mi się wyć mimo, że życzę im wszystkim jak najlepiej. Odp: Śmierć dziecka. To są paradoksy, na które nie ma dobrej odpowiedzi. Dlaczego umiera dziecko, dlaczego umiera dobry człowiek, a przestępca chodzi po świecie. Dlaczego Bóg zamiast złego, zabiera dobrego. \fajna próbą odpowiedzi na trudny związane ze stratą jest książka i film Chata. Odp: Jestem po próbie samobójczej i nadal nie wiem jak żyć. Robaczku, masz depresje i to ciężką, ale nie martw się, to da się ogarnąć. Teraz jesteś ogólnie w szoku, Twój organizm próbuje wrócić do normy, a na pewno Twój mózg. Czego na pewno potrzebujesz to rozmowy z psychologiem i dużo witamim - magnez, potas, witaminy z Jak poradzić sobie z winą po śmierci dziecka | Newsweek. „Mówi, że weźmie linę, skończy ze sobą. Kiedyś mu wykrzyczałam: no to weź i skończ!”. Wersja audio dostępna tylko w Powinniśmy moim zdaniem, po prostu iść dalej za tokiem rozumowania dziecka. Mnie się tak niedawno zdarzyło, że syn wytoczył „ciężkie działa” pytań o to, jaka śmierć jest najlepsza (wiem jak to na pierwszy rzut ucha brzmi, ale swoją drogą interesujący temat). Stała się chodzącym smutkiem i rozpaczą. Jest przepełniona poczuciem winy: że gdyby go lepiej wychowała, gdyby więcej kochała, gdyby nie rozwiodła się z mężem, gdyby umiała zauważyć dramaty, jakie syn przeżywał, nic doszłoby tragedii. Jest ona osobą wierzącą, daje na mszę za syna, ale to niczego nie zmienia. Patrzeć nie Niektórym udaje się od razu – po miesiącu, dwóch, trzech. Nawet nie można określić tego "staraniami" o ciążę. Po prostu – decydują się i dziecko pojawia się niemal od razu. Po śmierci trzyletniego chłopczyka w jednym z rzeszowskich żłobków nadal padają pytania o jadłospis i pierwszą pomoc w przypadku zadławień. Dziesięciu rodziców zgłosiło prośby o zmianę menu dla maluchów. Są też apele o zakup LifeVac - urządzenia do udrażniania dróg oddechowych. Dyrektorka jednego z niepublicznych żłobków złożyła w tej sprawie oficjalną prośbę. 1hK4fzc. #1 Witam! Wczoraj miałam nielada synek wrócił z wakacji(nie byo 2 tygodnie) istrasznie się takie poważne problemy. Jako że za dwa dni ma 5 urodziny , rozmawialismy o czy synek się rozpłakał i stwierdził że on nie chce mieć urodzin , bo chciałbym zawsze mieć 5 lat i nigdy jeśli się postarzeje i będzie miał tyle co dziadek to będzie musiał umrzeć , a on nie chce umierać. Ale dziadek o którym mowa żyje i ma się nie wiem skąd takie dziadek umarł dawno zamin synek się urodził więc Igor go nawet nie znał. Trodszkę siępogubiłam w tym jak mu wytłumaczyć że taka jest kolej rzeczy ciągle płakał. Macie jakieś pomysły? Pozdrawiam Loli reklama #2 Wydaje mi sie,ze dobrze jest porozmawiac z synkiem o duszy, jej niesmiertelnosci i lepszym swiecie, ktory jest, gdzies tam ( bez wzgledu jak to nazwiesz ). Moja corcia miala niedawno podobny problem, bo zmarla moja babcia a jej prababcia. Na nia to podzialalo. Wytlumaczylam jej, ze babcia teraz jest z aniolami i czeka na nia,ale takze pilnuje jej patrzac z nieba. Kiedy moja coreczka bedzie juz stara i umrze, wszyscy spotkamy sie w niebie. Ona wie, ze czlowiek sklada sie z dwoch czesci : smiertelnego ciala i wiecznej duszy. Wie takze, ze 'tam' nikt nie placze, nie ma chorob i nieszczesliwych dzieci i wszyscy sie ja jakos uspokaja. #3 loli nam ostatnio zmarla Babcia mojego meza... moj synek znal ja dosyc dobrze, bo czesto u niej bywalismy... Tez nie wiedzialam jak mu to powiedziec, wytlumaczyc... Po pogrzebie Wiktorek jakos sam zaczal temat, ze Babcia Aniela spi...no i ja nie wyprowadzalam go z bledu - powiedzialam ze faktycznie spi, ze zasnela i poszla do Pana Boga do Niebia Narazie nie pyta o nic wiecej, ale moj ma dopiero 3,5 roku a Twoj 5 lat, wiec moze to byc troche inaczej. #4 Witam Was, Moje dziecko ma 5 i pół roku i ostatnio bardzo mnie zaskoczył swoimi przemyśleniami na temat śmierci. Kiedy powiedziałam mu, że musi dużo jeść bo nie będzie rósł, to On mi na to odpowiedział, że nie chce być duży jak tata, albo ja, bo wtedy ja umrę. Jestem duża i moja mama nie żyje, tata jest duży i jego tata nie żyje, a On chce żebyśmy zawsze żyli, bo nas kocha. Nie wiedziałam co pwiedzieć. Coś tam wydukałam, że wcale tak nie musi być itd, ale same przemyślenia były zaskakujące. #5 Widzę, że nie tylko ja mam ten problem . Moja Agatka (4,5 roku) też mówiła, że nie chce być duża i nie chce żebym się zestarzała i umarła. Może to brzez jej Babcię, która ma zwyczaj mówić "oj, ja nie wiem, czy dożyję, czy nie umrę," itd. Wzięłam ją na kolanka i opowiadałam, że jak ktoś umrze, to idzie do innego świata, z którego widać, co jest u nas, czuwa nad nami, tylko my go nie widzimy. I że tam jest ładnie, jest wszystko, co się zapragnie. W końcu wszyscy się tam spotkamy, jak przyjdzie czas. To ją bardzo uspokoiło. Asia_24 Gość #6 Moja córeczka również bardzo często o tym mówi ma 4 jak mój 7 miesieczny synek zachoruje to się pyta czy nie umrze ale wiecie mi samej jest trudno pogodzic się ze smiercią z tym że ja kiedyś umrę a moje dzieci zostana tu naprawde nikt z nas nie wie jak "tam" jest czy się rzeczywiscie kiedys wszyscy spotkamy więc nie chcę córki okłamywać poprostu jej mówię żeby o tym nie myślała że ona i jej braciszek będą jeszcze długo chodzimy z nia czasem na cmentarz ale bardzo żadko i wie ze tam są ludzie którzy juz nie zyją i ona boi się tego miejsca więc jak idziemy to bez jak ona tylko usłyszy słowo śmierc to strasznie płacze więc ten temat jest raczej u nas "zamknięty".Nie wiem ze mną na takie tematy nie rozmawiali więc może dlatego się tak boję ale myslę że kazdy z nas się tego boi niestety.. #7 Myśmy naszego obecnie 6 latka powoli od samego niemal początku wprowadzali w temat zycia i śmierci. Poniewż oboje z mężem jesteśmy wierzący, więc mamy pewność, że po śmierci się tam wszyscy spotkamy. wydaje n\ mi się, że dlatego jest nam latwiej. Po za tym nie robimy ze śmierci czegoś strasznego. Taka jest kolej zycia i każdego z nas to czeka w swoim czasie. Moj synek wie, że nawet umieraja takie dzieci, które się jeszcze nie zdążyły urodzić - nasi znajomi i my sami przesziśmy przez to. W tym ostatnim przypadku bylo tylko wielkim problemem wyjaśnienie mu dlaczego nasza zmarła w drugim miesiącu ciąży dzidzia nie nie może mieć miejsca na cmentarzu. Ale i z tym sobie jakoś poradziiśmy. Co do chorob wyjaśniliśmy mu że są różne - takie z ktorych można szybko wujść, takie ktore wymagają pobytu w szpitalu i takie ktore kończą się śmiercią. Wydaje mi się, że nie należy tego ukrywać przed dzieckiem i trzeba tylko podązać za nim - nie wyprzedzać - i odpowiadać na jego pytania otwarcie na miarę możliwości zrozumienia. Jeśli my będziemy traktowali śmierć jako coś normanego i czekającego każdego z nas myślę, że nasze dzieci tez tak będą do sprawy śmierci podchodzić. #8 Loli już dziewczyny ci odpowiedziały ja się tylko podpisuje, że tez w ten sposób bym wytłumaczyła śmierc dziecku. Ja jestem dociekliwa i powiedz ty gdzie ten mały był na tych wakacjach ktoś mu chyba cos nagadał, że jeszcze o żywym dziadku mysli jako o umarłym. A w sumie to dla mnie nie istotne, ale będąc toba bym chcaiła wiedziec co tam kto mu co nagadał reklama #9 Ciotka mojgo męża znalazła fajny wyjazd w Salezjańskim Centrum Modzieży,wyglądało bardzo interesująco,obóż na Słowacji .Pojechała Ciotka ze swoim wnukiem i moja mama z Igorkiem. Taki rodzinny wyjazd na wczasy...no ale na miejscu okazało się że nie ma znimi kontaktu,nie wiedziłam co się tam dzieje...mieszkali w paskudnych chałpkach i sami musieli gotować sobie posiłki ...mimo że miało to być w cenie..no i oczywiście kilka razy dziennie msze...nie mam nic przeciwko kościołowi ale to była lekka przesada. Tym bardziej że było tam wiele małych dzieci. Nie wiem czego mój synek się tam mama jest osobą niewieżącą i też była w szoku ale ma taki charakter że cierpliwie znosi i nie widziałam że była zdruzgotana tym wyjazdem ...i zmęczona . Więcej nie zapłacę im za taki wyjazd .No ale było minęło ... Potem kuzyn Igorka pojechał z tego samego Centrum na obóz .On ma 10 obozie w jednych pokojach mieszkali chłopcy 10 letni z 17 ich nie pilnował,starsi znęcali się nad młodszymi...poprostu ich lali....Damain wrócił po 4 dniach ...z płaczem dzwonił do domu i rodzice jechali po niego nad morze(jesteśmy z południa). Nie polecam tego typu wyjazdów dla nie ma odpowiedniej opieki. Wydaje mi się że w Centrum ma dobre intencje ale działają w nim nieodpowiednie osoby świeckie,które nie potrafią tego zorganixzować...... reklama Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-03-16 13:02:20 truskaweczka8585 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-11 Posty: 135 Wiek: 25 Temat: Śmierć dziecka mam pytanie dlaczego bóg zabier małe dzieci najpierw je daje a potem zabiera jaki jest tego sens ,jestem katoliczka ale odpowiedzi nie znam moze ktos mniej wiecej mnie na prowadzi dlaczego wiem ze tylko bóg wie dlaczego ale chce znac opinie katolików jak oni to rozumieja Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia... ? Paulo Coelho 2 Odpowiedź przez Anhedonia 2011-03-16 20:00:30 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: Śmierć dziecka A dlaczego tylu ludzi zginęło w Japonii - tam też były dzieci. Chyba trzeba zaprosić księdza do dyskusji. Ja tego nie pojmuję, mimo wiary w Boga "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 3 Odpowiedź przez iskra27 2011-03-16 20:37:39 iskra27 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: sprzedawca Zarejestrowany: 2010-12-17 Posty: 545 Wiek: 30 Odp: Śmierć dzieckaTez tego nie pojmuje choc jestem katoliczka zawsze sie mowi ze dziecko to dar od Boga... 4 Odpowiedź przez flores18261 2011-03-16 21:14:22 flores18261 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Kucharz Zarejestrowany: 2010-11-24 Posty: 2,285 Wiek: 1984/5/06 (Bliznięta) Odp: Śmierć dziecka Też nie znam odpowiedzi tylko Bóg zna na odpowiedz on nam daje życie i on ma prawo nam je odebrać. Mojego kuzyna żona urodziła blizniaki jedno zaraz umarło po porodzie drugie było cały czas w inkubatorze.(półtora roku)w grudniu już na święta zabrali je do domu było dobrze. Zapożyczali się u znajomych by ratować to drugie dziecko jakieś 3tygodnie temu umarło. Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość. ? Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity. Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME 5 Odpowiedź przez iskra27 2011-03-16 21:25:37 iskra27 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: sprzedawca Zarejestrowany: 2010-12-17 Posty: 545 Wiek: 30 Odp: Śmierć dzieckahmm chyba za szybko odpisalam na temat nie myslac...zmeczenie juz mnie dopada a wiec tak jak napisalas Liren25 Bóg daje zycie i tylko On moze je odebrac W mojej rodzinie tez byly przypadki gdzie dzieci nowo narodzone umarly 6 Odpowiedź przez Megiiii654 2011-03-16 23:43:16 Megiiii654 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: Uczennica ;) Zarejestrowany: 2010-11-06 Posty: 128 Wiek: 24 Odp: Śmierć dziecka Bog dal nam wolnosc wyboru, slowa itp ... Wszystko dzieje sie nie bez przyczyny.. kazdy z nas ma gdzies tam zapisane kiedy umrzemy. To zycie zabiera ludzi a nie Bog... Nie mozemy go winic za nic, bo to jest nasz los. Bog moze nam pomoc duchowo, wesprzec w trudnych momentach, ale nigdy nie bedzie interweniowal w nasze zycie. Jedynie cudy sa jego interwencją, ale dlaczego, to nie wiem. To jest nasze zycie, Bog moze nam pomoc przejsc przez nie tylko trzeba sie wsluchac. Niestety zycie to zycie. Samotność, to najgorszy rodzaj umierania.. 7 Odpowiedź przez alma888 2011-03-17 04:18:52 alma888 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-28 Posty: 64 Odp: Śmierć dzieckaMyślę, że rodziców nie może spotkać większa tragedia niż śmierć od miesiąca nie mogę uporać się z tragedią chłopca, którego nie znałam, a który zginął potrącony przez pociąg Cały czas lecą mi łzy, gdy o nim pomyślę. Nie wiem dlaczego, ale czuję jego odejście jako wielką osobistą stratę. Czytałam słowa jego Taty i wiem, że Jego Bliscy już nigdy nie będą szczęśliwi. Biedny Matthew (Matthew Leonard) nie zrealizuje już swoich marzeń, nie będzie radością.... 8 Odpowiedź przez truskaweczka8585 2011-03-17 10:27:31 truskaweczka8585 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-08-11 Posty: 135 Wiek: 25 Odp: Śmierć dziecka po stracie dziecka jest ból ale BÓG daje siły ja w to nie wierzyłam ,dopiero jak malenki aniołek miał 6 miesiecy jak odeszła ,miałam chrzesniaczke raptem jeden dzien,tyle co przeszłam bólu szkoda gadac a rodzice to wogle nie bede mówic,nasz aniołek nie dał po sobie poznac ze jest cos nie tak moze tak miało byc,rozkochała w sobie całą rodzine i znajomych czasami zadaje sobie pytanie moze za mocno ja kochalismy a to BOGA powinismy najbardziej kochac no raczej nie był zazdrosny nnie wiem ale nic sie nie dzieje bez przyczyny miał 6 miesiecy a przez magiczne 4 dni walczyła o zycie nie ciesze sie z tego ze tam bedziej jej najlepiej u PANA sobie jakos poradzimy. Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia... ? Paulo Coelho 9 Odpowiedź przez Kryst54 2011-03-17 20:41:11 Kryst54 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 486 Wiek: 50+ Odp: Śmierć dzieckaSmierc dziecka jest trauma nie do przezycia,doswiadczylam tego 472dni temu...stale jestem na poczatku tej okrutnej drogi. Moj synek byl dzieckiem chorym,niepelnosprawnym,dla mnie byl miloscia mojego zycia..... dla innych byl tylko prawie 17 lat,tesknie okrutnie,zycie stalo sie puste bez mogla zamienic zycie mojego synka na zycie moje nie wahalabym sie ani sekundy oddalabym je!!! Dzis juz nie pytam Boga DLACZEGO mi go zabrales,ale dziekuje,ze mi go dales,bo poznalam smak bezwarunkowej milosci, radosci,bolu,strachu..doswiadczylam tego wszystkiego i dziekuje za kazda chwile zycia mojego ukochanego synka!Krystyna 10 Odpowiedź przez orszulik 2011-03-19 17:07:53 orszulik Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: wymagający zaangażowania Zarejestrowany: 2010-11-28 Posty: 539 Wiek: zawsze 18 Odp: Śmierć dziecka Krystyna 1958 napisał/a:Smierc dziecka jest trauma nie do przezycia,doswiadczylam tego 472dni temu...stale jestem na poczatku tej okrutnej drogi. Moj synek byl dzieckiem chorym,niepelnosprawnym,dla mnie byl miloscia mojego zycia..... dla innych byl tylko prawie 17 lat,tesknie okrutnie,zycie stalo sie puste bez mogla zamienic zycie mojego synka na zycie moje nie wahalabym sie ani sekundy oddalabym je!!! Dzis juz nie pytam Boga DLACZEGO mi go zabrales,ale dziekuje,ze mi go dales,bo poznalam smak bezwarunkowej milosci, radosci,bolu,strachu..doswiadczylam tego wszystkiego i dziekuje za kazda chwile zycia mojego ukochanego synka!KrystynaKrystyno bardzo Ci moja córka miała wypadek pytałam dlaczego, dlaczego właśnie ale przeszła dużo nas czas jej powrotu do zdrowia był czasem wewnętrznch rekolekcji, była śliczna i to właśnie w urodę trafił że bałam się jak to będzie jak będzie żyła i to to mnie przerażało, dopiero słowa mojego czteroletniego dziecka pokazały jak bardzo byłam pusta. Córka zapytała- ,,Mamo dlaczego płaczesz, przecież ja żyje!!!!!A ja głupia bliznami i zniekształceniami się nie są naszą własnością pochodzą od Boga i do Boga zapominamy o tym. Wszystko co się zdarza, wierze że nie dzieje się bez przyczyny. ,,Narzekałem, że nie mam butów,dopóki nie zobaczyłem człowieka, który nie miał stóp.",,Tylko dziecko potrafi wbić patyk w ziemię, nazwać go i pokochać.'' 11 Odpowiedź przez dayzi 2011-03-19 18:24:06 dayzi Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-29 Posty: 904 Odp: Śmierć dziecka hmm...skoro śmierć i zmartwychwstanie w tym lepszym świecie jest sensem katolika, to dlaczego ludzie płaczą ,cierpią zamiast cieszyć się, że dusze ich bliskich są w niebie ? Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. 12 Odpowiedź przez elam1 2011-03-19 22:25:14 elam1 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 63 Wiek: 44 Odp: Śmierć dziecka dayzi napisał/a:hmm...skoro śmierć i zmartwychwstanie w tym lepszym świecie jest sensem katolika, to dlaczego ludzie płaczą ,cierpią zamiast cieszyć się, że dusze ich bliskich są w niebie ?Bo w KRK jest jeszcze czysciec, msze za zmarłych i modlitwy, a na pytanie kiedy to sie stanie ksiądz nie umie odpowiedziec. A Pan Jezus powiedział kto uwierzy i ochrzci sie - Zbawiony będzie. Krótko i na temat. A tak na boku powiem Ci, ze uwierzyłam Panu Jezusowi, ale jesli będzie taki moment w moim zyciu że odejdzie mój mąż który równiez jest wierzący a ja pozostane - to bede plakac, bede czuła ze brakuje mi mojego serca, oddechu. Więc nie dziwię sie ludziom którzy placza po swoich bliskich. Zaczynamy to rozumiec gdy ich tracimy, a gdy tracimy ich nie wiedząc gdzie poszli jeszcze bardziej - bo w tym mogła byc moja wina. Nie wołalam i nie krzyczalam ze jest ratunek, tylko próbowałam łagodnie z miłoscia a teraz pozostała mi niewiedza i ufnośc ze to zostalo zasiane przynioslo owoc ale pewności brak. 13 Odpowiedź przez dayzi 2011-03-20 15:20:44 dayzi Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-29 Posty: 904 Odp: Śmierć dziecka Rozumiem, że gdy odchodzi ktoś bliski jesteśmy smutni, załamani, rozgoryczeni, czujemy się bezradni(w tym momencie)wściekli... Ktoś umiera i go nie ma. Ciało ulega biodegradacji i pozostaje pamięć o widzę konsekwencji w postępowaniu ludzi związanych z KRK. Skoro wierzą dlaczego nie ufają ale nie rozumiem tego co napisałaś. Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. 14 Odpowiedź przez elam1 2011-03-20 16:04:10 Ostatnio edytowany przez elam1 (2011-03-20 18:53:31) elam1 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 63 Wiek: 44 Odp: Śmierć dziecka Nie wiem czy odszedł ktos kto był Ci bliski. Mi tak, i im blizsza memu sercu to była osoba tym bardziej odczuwam ból. I świadomość tego że nie mogę im w jakikolwiek sposób pomóc jest trudna. Pismo świete mówi o tym, ze tu na ziemi ludzie mają szansę na podjecie decyzji - ich decyzji gdzie spędzą wieczność - czyli czy uwierzą w Jezusa i zaproszą Go do swojego serca jako Pana i Zbawiciela i wieczność spedzą razem z nim , lub czy bedzie to wieczne cierpienie w oddzieleniu od Boga jesli nie uwierzą w Jesusa i Jego ofiare na krzyzu. Nie mam mozliwości modlitwy o te osoby, wykupywania mszy, nie ma na to powtierdzenia w Piśmie Świętym, Sa tylko dwie drogi wąska prowadzi do życia wiecznego, szeroka na zatracenie. I tylko Bóg wie gdzie sa teraz bliskie mi osoby, a ja dowiem się gdy przejdę na druga stronę, chociaż ufam, że zgodnie z obietnicą:Izaj. 55:1111. Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.(BW)Czasem myślę, że nauka KRK otwiera świetna furtkę poprzez modlitwy za zmarłych, msze, dni zaduszne - i baRdzo chciałabym aby te rzeczy miały moc, jednak nie ma to powtierdzenia w Pismie Swietym, stąd tez moje wspomnienie o czyśćiu i niewiara w to. Rzym. 10:10-1110. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony.(BW)Dayzi - Czy coś wyjasniłam? 15 Odpowiedź przez dayzi 2011-03-20 16:38:38 dayzi Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-29 Posty: 904 Odp: Śmierć dziecka elam1 napisał/a:Nie wiem czy odszedł ktos kto był Ci bliski. Mi tak, i im blizsza memu sercu to była osoba tym bardziej odczuwam ból. I świadomość tego że nie mogę im w jakikolwiek sposób jest trudna. Pismo świete mówi o tym, ze tu na ziemi ludzie mają szansę na podjecie decyzji - ich decyzji gdzie spędzą wieczność - czyli czy uwierzą w Jezusa i zaproszą Go do swojego serca jako Pana i Zbawiciela i wieczność spedzą razem z nim , lub czy bedzie to wieczne cierpienie w oddzieleniu od Boga jesli nie uwierzą w Jesusa i Jego ofiare na krzyzu. Nie mam mozliwości modlitwy o te osoby, wykupywania mszy, nie ma na to powtierdzenia w Piśmie Świętym, Sa tylko dwie drogi wąska prowadzi do życia wiecznego, szeroka na zatracenie. I tylko Bóg wie gdzie sa teraz bliskie mi osoby, a ja dowiem się gdy przejdę na druga stronę, chociaż ufam, że zgodnie z obietnicą:Izaj. 55:1111. Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem.(BW)Czasem myślę, że nauka KRK otwiera świetna furtkę poprzez modlitwy za zmarłych, msze, dni zaduszne - i baRdzo chciałabym aby te rzeczy miały moc, jednak nie ma to powtierdzenia w Pismie Swietym, stąd tez moje wspomnienie o czyśćiu i niewiara w to. Rzym. 10:10-1110. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku Powiada bowiem Pismo: Każdy, kto w niego wierzy, nie będzie zawstydzony.(BW)Dayzi - Czy coś wyjasniłam?A nie mogłabyś tak po ludzku prościej napisać bez cytatów. Dlaczego katolik cierpi pomimo, że wierzy ,że śmierć jest tylko etapem życia?------------------ Pożegnałam wiele bliskich osób. Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. 16 Odpowiedź przez elam1 2011-03-20 18:51:11 Ostatnio edytowany przez elam1 (2011-03-20 19:02:18) elam1 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 63 Wiek: 44 Odp: Śmierć dzieckaNo to trzeba Ci poczekac na wypowiedź członka KRK :-) 17 Odpowiedź przez Dania220677 2011-03-22 20:02:32 Dania220677 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-20 Posty: 109 Wiek: 33 Odp: Śmierć dziecka To prawda śmierć własnego dziecka jest okropna, ja również tego doświadczyłam 14 lat temu, ale ciągle po głowie mi chodzi jaki był by mój synek jak by żył. serce matki na zawsze będzie w bólu. Danka 18 Odpowiedź przez Kryst54 2011-03-24 20:34:58 Kryst54 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-17 Posty: 486 Wiek: 50+ Odp: Śmierć dzieckaSmierc dziecka i to wlasnego jest czyms strasznym i oby nikt z Was tego nie doswiadczyl,juz go nie przytulisz,nie powiesz mu jak bardzo go kochasz,juz nic i nigdy nie bedzie tak jak bylo,bo umarla czastka tu nie ma w/g mnie nic do tego,bo to twoje dziecko,twoje cale zycie i nie ta kolejnosc bez wzgledu na wiek sie kiedy Twojemu dziecku cos nie wychodzi w zyciu,kiedy jest chory,kiedy wyjezdza,a co dopiero kiedy zegnasz sie z nim na matki juz na zawsze pozostaje rozdart na strzepy i juz nigdy serca nie posklejasz,bo czas nie leczy rany,ale pozwala zyc z ta wielka rana,ktora krwawi i teskni w kazdej sekundzie serce rozdarte jest od 479dni!Krystyna 19 Odpowiedź przez alma888 2011-03-31 04:59:34 alma888 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-28 Posty: 64 Odp: Śmierć dzieckaPadło tu dużo mądrych i smutnych słów. Ja nadal ciągle myślę o tym biednym Matthew. Szukam w sobie i nie tylko odpowiedzi, skąd u mnie taki ból z powodu tragedii tego Chłopca? Na myśl o Nim łzy płyną mi same z oczu, zadaję sobie pytanie dlaczego i ciągle wracam do tego tragicznego zdarzenia. Myślę też o Jego Rodzicach - na pewno mieli wiele marzeń i planów, był to zdolny chłopiec.... Nie wiem już co jest z moimi emocjami? Codziennie modlę się za Niego. 20 Odpowiedź przez alma888 2011-04-14 01:48:46 alma888 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-12-28 Posty: 64 Odp: Śmierć dzieckaDziś minie 2 miesiące od tragedii, świat żyje swoimi sprawami, a moje myśli nadal są przy tym biednym Chłopcu 21 Odpowiedź przez Kyntia 2012-01-30 03:27:49 Kyntia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-15 Posty: 604 Wiek: 32 Odp: Śmierć dziecka Przecież to nie Bóg je zabiera.... Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych. 22 Odpowiedź przez Picea 2012-01-31 20:38:38 Picea Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-08 Posty: 618 Odp: Śmierć dziecka Dlaczego śmierć wywołuje łzy? Bo śmierć jest czymś wbrew naturze. Śmierć jest przeciwieństwem życia. Każdy normalny człowiek pragnie pochodzi od Boga. A śmierć skąd się wzięła? Czy od Tego, który jest źródłem miłości? Jaki kochający rodzić skazałby swoje dziecko na śmierć? Żaden. Dlaczego więc ludzie robią z Boga kogoś bezdusznego i okrutnego? Czy Bóg naprawdę w niebie potrzebuje więcej aniołów? Czyżby Bóg się pomylił co do liczby potrzebnych Mu aniołów?Dlaczego Bóg miałby zabierać rodzicom cenny dar, który sam daje?Nasi prarodzice Adam i Ewa mogli żyć wiecznie, ale wybrali nieposłuszeństwo i w konsekwencji śmierć, którą przekazali nam w spadku. Kto ich inspirował do takiego wyboru? Bóg? Nie, Jego przeciwnik. 23 Odpowiedź przez Kyntia 2012-02-01 02:50:36 Kyntia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-15 Posty: 604 Wiek: 32 Odp: Śmierć dziecka Picea napisał/a:Nasi prarodzice Adam i Ewa mogli żyć wiecznie, ale wybrali nieposłuszeństwo i w konsekwencji śmierć, którą przekazali nam w spadku. Kto ich inspirował do takiego wyboru? Bóg? Nie, Jego i dosadnie ujęte, my tylko ponosimy konsekwencje złych wyborów Adama i Ewy. chcecie kogoś obwiniać nie obwiniajcie Boga tylko tę parę. Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych. 24 Odpowiedź przez makarena 2012-02-01 12:20:16 makarena Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-04 Posty: 140 Wiek: 30+ Odp: Śmierć dziecka wolałabym wiedzieć, zę to Bóg je zabiera, zwłaszcza, ze osoba którą straciłam była kimś wyjątkowym i dobrymnawet teraz gdy żyje gdzieś tam ja wierzę, że jest to Niebo, zbyt wiele dobrego spotkało mnie za pośrednictwem tej jakże bliskiej mi osoby, czuję ciągle jego obecność, modlę się do niego i zawsze wypraszał łaski dla mnie u Pana Boga, zbyt wiele razy mi pomógł, abym mogła sądzić, ze jest u tego z rogami, śni mi się taki ładny jasny i ja wiem, ze jemu jest dobrzei to właśnie,że może mi pomóc, że scalił swoją śmiercią rodzinę, że wszyscy coś zmieniliśmy w swoim życiu- to właśnie dlatego musiał odejść, aby to wszystko mogło się stać tylko my teraz zastanawiamy się dlaczego nie widzieliśmy tylu rzeczy, dlaczego nie robiliśmy tego co powinniśmy zrobić, dlaczego on musiał umrzeć, żebyśmy to wszystko dostrzegli, żebyśmy mogli stać się takimi jakimi teraz jesteśmyto nasza winaa Bog tylko nas uratował przed zatraceniemwierzę, ze kiedyś spotkam mojego braciszka w niebie, nie mogł żyć tu na ziemi to zyje z Panem Bogiem w niebie i chroni nas.... "czasem odchodzą dobrzy ludzieco nam pomogli w życiu wielei próżno pytać wtedy Bogaczemu odchodzą przyjaciele" 25 Odpowiedź przez Ania1966 2016-04-30 14:52:22 Ania1966 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-04-30 Posty: 2 Odp: Śmierć dzieckamoje Dziecko miało 10 lat Mój kochany synek tryskał zdrowiem wszyscy GO kochali miał w planie być księdzem modlił się długo bardziej niż reszta rodzeństwa, ale zobaczył w kościele i po za kościołem brzydkie czyny których dopuszczali się kapłani powiesił się bo nie mógł tego pojąć dlaczego. zwątpiłam w boga znienawidziłam go na zawsze wyrwał mi z serca najpiękniejszy skarb minęło już 20 lat i płaczę po kątach gdy nit nie widzi całuję jego zakrwawiony dresik do końca życia nie zapomnę chamstwa boga. 26 Odpowiedź przez agniecha166 2017-09-25 14:18:15 agniecha166 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-09-25 Posty: 1 Odp: Śmierć dziecka25 lipca tego roku o godz. zmarla moja niespelna 20 letnia corka Dominika. Nasze jedyne dziecko. Od dwuch lat walczyla z choroba nowotworowa. Mimo bolu i cierpienia,mimo 3 trudnych oeracji wyniszczajacej chemio i radioterapii nigdy sie nie poddawala. Modlila goraco o zdrowie i my wszyscy wokol rowniez. Wierzyla ze Pan Bog ja uzdrowi do ostatniego dnia. Niestety stalo sie inaczej. Nie potrafie tego zrozumiec dlaczego Bog nas nie wysluchal przeciez obiecal umierajac na serce peka z rozpaczy. Z kazdym dniem bardziej i bardziej. Byla taka sliczna i madra. Napisala w tym roku mature lezac w lozku niemal z kazdego przedmiotu na 100%. Chciala zostac potrafie sobie poradzic z jej zupelnie sami. Zycie stracilo sens i jakikolwiek cel... 27 Odpowiedź przez Picea 2017-09-25 15:04:15 Picea Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-08 Posty: 618 Odp: Śmierć dziecka Agnieszko, nie ma chyba wiekszej straty dla rodzica jak śmierć dziecka. Żadne wyrazy szczerego współczucia nie złagodzą Twego bólu. Moja mam doświadczyła tego co Ty teraz przeżywasz. Gdybym była blisko Ciebie płakałabym razem z Tobą. Chętnie poznam Twoją córkę, jeśli chcesz opowiedzieć o co pomogło mojej mamie. Otóż pomaga nam nadzieja zmartwychwstania. Kiedy na ziemi był Pan Jezus w cudowny sposób przywrócił życie kilku osobom, była to zapowiedź tego co zrobi na większą skalę w przyszłości. Odszukaj w swojej Biblii tę obietnicę. Ewangelia według Jana, rozdział 5 wersety 28 i 29. "Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos i wyjdą". Czy to nie pocieszające? Spotkamy się z naszymi bliskimi. Tylko musimy na to poczekać. Bóg, który stworzył wszystko jest w stanie odtworzyć życie, które już istniało. On pragnie to Cię Agnieszko 28 Odpowiedź przez gojka102 2017-09-25 21:42:26 gojka102 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-28 Posty: 8,605 Wiek: 30+(dokładnie nie pamiętam:)) Odp: Śmierć dziecka Aniu,Agnieszko-po czymś takim-gdybym wierzyła-z pewnością bym pociesza na pewno fakt jakiegoś tam zmartwychwstania,które w tu i teraz przez wielu wierzących będących w takiej sytuacji widziane jest jak droga we mgle-nic nie jest co Was spotkało jest straszne i niesprawiedliwe... Tylko czasem wśród mroku,straszy i krąży wokół zamyślony marabut, w lepkich błotach błądzący ptakLecz dzień lęki wymiecie,wiec spokojnie możecie drzwiami trzasnąć i zasnąć gdy "dobranoc" powiemy wam 29 Odpowiedź przez adiafora 2017-09-26 09:06:44 adiafora Gość Netkobiet Odp: Śmierć dziecka truskaweczka8585 napisał/a:mam pytanie dlaczego bóg zabier małe dzieci najpierw je daje a potem zabiera jaki jest tego sens ,jestem katoliczka ale odpowiedzi nie znam moze ktos mniej wiecej mnie na prowadzi dlaczego wiem ze tylko bóg wie dlaczego ale chce znac opinie katolików jak oni to rozumiejadlaczego uwazasz, ze Bog cokolwiek daje czy odbiera? To by znaczylo, ze on kieruje Twoim zyciem a Ty na nic nie masz wplywu. To, ze ludzie choruja, umieraja, nie maja pracy, pieniedzy, szczescia w milosci td. itp. etc. to nie wina Boga. Niby wg jakiego schematu Bog mialby decydowac, kto ma byc zdrowy i zyc dlugo w dobrobycie a kto cierpiec? Rzucac moneta a moze krecic ruletka? Nie wierze w taka koncepcje. Jest po prostu głupia. Nie wspominając juz o tym, ze czynilaby z Boga jakiegoś bezdusznego potwora. Jak to sie ma do jego wizerunku pełnego dobroci, miłości i miłosierdzia? 30 Odpowiedź przez kwadrad 2017-09-27 20:02:24 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2017-09-27 20:03:31) kwadrad Net-facet Nieaktywny Zawód: dówaZ Zarejestrowany: 2013-11-24 Posty: 1,894 Wiek: 37 kiedy te 40 a kaj tam emerytura Odp: Śmierć dziecka Gdyby to było wśród cywilizacji, gdzie jeszcze nie "wynaleziono" ktoś obwiniałby go , czy ktoś podważałby jego decyzje , czy ktoś sugerowałby iż pewne rzeczy są zrobił to ktoś kto czuje tak jak my , że jest bliski ale że to bardziej łagodne niż przyznanie iż nikt się tym nie nikt jest tylko głucha robimy to żeby było lżej jest jakby rodzaj terapii. Wiadomo kto ją "sprzedaje".Jak mawiał autor " w tym szaleństwie jest metoda".Chyba , być może. Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić. 31 Odpowiedź przez megzed 2017-10-13 12:59:00 megzed Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-10 Posty: 12 Odp: Śmierć dzieckaTo są paradoksy, na które nie ma dobrej odpowiedzi. Dlaczego umiera dziecko, dlaczego umiera dobry człowiek, a przestępca chodzi po świecie. Dlaczego Bóg zamiast złego, zabiera dobrego. \fajna próbą odpowiedzi na trudny związane ze stratą jest książka i film Chata. Polecam zobaczyć. 32 Odpowiedź przez LiwienHaruzo 2017-11-02 11:51:23 LiwienHaruzo Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-28 Posty: 13 Odp: Śmierć dzieckaOdp jest prosta. Na swiecie istnieje grzech to ludzie doprowadzaja siebie nawzajem do upadku. Pan Bog dobry ale sprawiedliwy. Co do dzieci w bibli mamy napisane ze to jak my zyjemy odbija sie na naszych nie tylko glaszcze ale tez karze. Dodatkowo nalezy pamietac ze dzieci sa chronione niewinnoscia (nie pamietam do ktorego rok zycia) wiec nawet jak Bog je zabierze to zyja lepiej niz my tu na ziemi. 33 Odpowiedź przez vicky85 2017-11-04 19:07:34 vicky85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-01-31 Posty: 986 Wiek: 32 Odp: Śmierć dziecka Najprostsza odpowiedz jest prawdziwa. Jesli rownania nie da sie rozwiazac, to znaczy ze sa bledne dane, bledne zalozenia. Ale jesli ktos wszystko musi probowac zrozumiec i wszystko musi miec wytlumaczone, nawet jesli w uludny sposob, to niech sobie dalej w tego boga wierzy. Odkrycie naukowe nie jest może lepsze od seksu, ale satysfakcja trwa dłużej. S. Hawking:* Spoczywaj w pokoju wielki czlowieku...Czy znacie uczucie bycia nieszczęśliwym tak zupełnie bez powodu? To możecie być szczęśliwi, też zupełnie bez powodu. Johnny SopornoŻycie jest w połowie czarne, w połowie białe, w wielu miejscach szare... i w tych odcieniach musimy być szczęśliwi. Gary;p Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 0 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 2873 Zarejestrowany: 04-05-2013 18:59. Posty: 3 IP: 4 maja 2013 19:08 | ID: 957373 Dzień dobry, nazywam się Angelika i jestem na etapie pisania pracy mgr. Teamt którym się zajmuje jest ciężki, ale myślę potrzebny do poszukiwania odpowiedzi jak radzić sobie w życiu bez ukochanego dziecka. Od kilku lat mam kontakt z rodzicami, któych dzieci chorują na choroby nowotworowe, są takie które z chrobą wygrały, ale są i takie którym się nie udało. Jeżeli są na forum Rodzice którzy chcieli by się podzilić swoją historią będę bardzo wdzięczna. Rodzice po śmierci dziecka w wyniku choroby. Proszę o podanie maila bym mogła wysłać kilka pytań, lub napisać osobiście na adres mailowy lobuzy1234@ Z góry bardzo dziękuję Angelika Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-04-02 10:23:14 braksil13333 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-02 Posty: 3 Temat: Samobójcza śmierć dzieckaPolecono mi to forum, może ktoś cokolwiek mi doradzi, jak sam radzi sobie w podobnej bo dopiero dwa tygodnie temu, mój 14-letni syn popełnił samobójstwo. Do teraz nie wiem dlaczego, co się stało, dlaczego cierpiał, dlaczego targnął się na życie. Takiego bólu jeszcze nigdy nie czułam. Nic tak nie boli, jak strata dziecka, i to na dodatek poprzez samobójczą śmierć. To wszystko jest świeże, do teraz nawet w pełni to do mnie nie dochodzi. Jestem na silnych lekach uspokajający, na zwolnieniu, bo chyba nie dałabym teraz rady pracować. Na dodatek oprócz mojej bliskiej znajomej nie mam nikogo, komu mogłabym się wypłakać, z kim porozmawiać - ojciec syna odszedł od nas, utrzymywał tylko sporadyczne kontakty, wieść o śmierci syna nie zrobiła na nim większego wrażenia. Rodziców, zwłaszcza mamy, ponieważ choruje, nie chce dodatkowo martwić, chociaż jest mi naprawdę źle. Były mąż nawet nie był na pogrzebie syna, swojej znajomej prawdopodobnie nigdy się nie odwdzięczę, wiem, że mogę na nią liczyć Nie wiem, co było nie tak, co się stało. Syn nie miał żadnego bliskiego kolegi, był bardzo zamknięty w sobie, wolał przebywać w samotności. Robiłam wszystko, żeby nie odczuwał aż tak bardzo braku ojca. Teraz chyba jeszcze nie dam rady iść do terapeuty, mimo że naprawde jest mi bardzo ciężko. Bardzo świeża i bolesna rana. Nie wiem, jak sobie radzić, nie wiem, jak się to dalej potoczy. 2 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-04-02 10:44:34 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Samobójcza śmierć dziecka Każda śmierć jest trudnym przeżyciem. Śmierć własnego dziecka jeszcze trudniejszym. Samobójcza śmierć - przeżyciem zwielokrotnionym brakiem odpowiedzi na różne pytania. Współczuję Ci kobieta, psychiatra, Elizabeth Kubler-Ross, zajmująca się problemami umierania i śmierci wyróżniła kilka etapów żałoby:1. ZAPRZECZENIE- szok- niedowierzanie- zaprzeczenie- wyparcie2. GNIEW, BUNT- obrona- walka- reakcja na zdarzenie- reakcja uzależniona od własności osobniczych3. TARGOWANIE, NEGOCJACJE, PERTRAKTACJE- chęć osiągnięcia stabilizacji- chęć osiągnięcia porozumienia- chęć zysku- potrzeba załatwienia "czegoś"4. DEPRESJA- przygnębienie- obniżenie poczucia własnej wartości- smutek- żal- poczucie pustki5. AKCEPTACJA- uspokojenie- pogodzenie- spokój- uczenie się nowego życia- przebaczenie- pojednanie- czasami akceptacja faktu zdarzenia bez zgody, przyzwolenia na owo etapy często nie są tak ostro zarysowane, przenikają się wzajemnie. Ty jesteś na początku tej drogi. Szok to chyba najlepsze określenie Twego stanu. Dobrze, że masz obok siebie tak oddaną znajomą. Pisz tutaj tak często, jak będziesz tego potrzebowała. Jestem dość często na tym forum, możesz liczyć na moje Cię mocno, choć wirtualnie. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 3 Odpowiedź przez braksil13333 2012-04-02 13:06:04 braksil13333 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-02 Posty: 3 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaJak się w ogóle pogodzić ze śmiercią dziecka, zwłaszcza taką śmiercią?Nie wiem dlaczego, nie wiem co się stało, czego nie zauważyłam. Dlaczego nie powiedział mi, co się dzieje, tylko odebrał sobie życie?Wiem, że to są pytania bez odpowiedzi. Teraz po prostu nie potrafię o niczym innym myśleć. 4 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-04-02 13:14:28 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Samobójcza śmierć dziecka braksil13333 napisał/a:Jak się w ogóle pogodzić ze śmiercią dziecka, zwłaszcza taką śmiercią?Nie wiem dlaczego, nie wiem co się stało, czego nie zauważyłam. Dlaczego nie powiedział mi, co się dzieje, tylko odebrał sobie życie?Wiem, że to są pytania bez odpowiedzi. Teraz po prostu nie potrafię o niczym innym się ze śmiercią własnego dziecka? Kiedyś to pewnie nastąpi. Daj czasowi czas. Twój syn był zamkniętym w sobie dzieckiem. Być może niczego nie przeoczyłaś, bo bardzo ukrywał swoje trudne uczucia i sytuacje, a być może jego decyzja o śmierci była podyktowana impulsem. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 5 Odpowiedź przez margeri 2012-04-02 16:50:50 margeri Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-29 Posty: 22 Wiek: 40z plusikiem Odp: Samobójcza śmierć dzieckaBraksil kochana lacze sie z Toba w moge to polecam forum dla rodzicow po stracie sa matki,ktore doswiadczyly tej samej i tu znajdziesz napewno zyczliwe osoby,ktore utula troche Twoje zbolale zechcesz zajrzyj takze tam nas tam laczy wspolny chcesz odezwij sie na meila mojego..takze jestem matka po sie zaczal bez mojego napisac do Ciebie,ale Twoj meil ukryty jest. 6 Odpowiedź przez Averyl 2012-04-02 21:45:13 Averyl 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-12 Posty: 4,641 Odp: Samobójcza śmierć dziecka Nie wiem, co powinno się zrobić/powiedzieć w takich chwilach, ale jak przeczytałam o Twojej stracie, to aż mi łzy w oczach stanęły. Bardzo mi Ciebie żal, bardzo Ci współczuję. "Kobiety, nie jesteście centrum rehabilitacyjnym dla źle wychowanych mężczyzn. To nie wasze zadanie zmieniać ich, wychowywać czy im matkować. Potrzebujecie partnera, a nie projektu." J. Roberts 7 Odpowiedź przez yessa 2012-04-02 22:35:57 yessa Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-12 Posty: 885 Odp: Samobójcza śmierć dziecka Kochana, nie tak dawno temu i w moim otoczeniu znajomi rodzice stracili dzieci tylko że w wypadkach... Najpierw był syn, później syn i córka (dwoje na raz)... Choć mija już rok od tamtych wydarzeń serce ściska mi z żalu gdy o tym pomyślę, tym bardziej, że jedna z tych osób była mi naprawdę bliska. Chciałabym napisać coś co podniesie Cię choć trochę na duchu ale po prostu... Nie wiem co... Twoje życie ogarnięte ogromnym bólem będzie jeszcze długo... Pytania wciąż pozostaną bez Ci więc dużo bardzo dużo siły i jedyne co mogę Ci poradzić to wychodź do ludzi, ucz się pomału tego "nowego życia", uczestnicz w nim, wiem że to bardzo trudne ale nie zamykaj się w sobie. Twój syn najwidoczniej nie był szczęśliwy w TYM życiu i to na pewno nie z Twojej winy... Teraz jest szczęśliwy i wierzę w to mocno, że trwa przy Tobie choć w innej postaci. Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim de Mello 8 Odpowiedź przez braksil13333 2012-04-03 15:16:51 braksil13333 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-02 Posty: 3 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaDla mnie bardzo dużo znaczy sam fakt, że się w ogóle mogę wygadać. Nawet w takim wirtualnym miejscu. Znajomej nie chce cały czas obarczać sobą, jak siedzę sama i nad tym wszystkim rozmyślam, to różne rzeczy przychodzą mi do głowy. Czasami zastanawiam się, czy nie zrobić tego samego, chociaż wiem, że to nie ma najmniejszego sensu, i że to nie powinno być tak. Wiem, że muszę się nauczyć tego ,,nowego życia'' chociaż to dla mnie teraz odległa przyszłość. 9 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-04-03 18:58:40 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Samobójcza śmierć dziecka Pisz. Pisz zwłaszcza wtedy, gdy przychodzą Ci do głowy różne, nie najmądrzejsze potrafimy przytulić, ale też wylewamy kubeł zimnej wody, gdy jest taka potrzeba. Z tym "nowym życiem" nie bądź zbyt ambitną. Chociaż... już żyjesz inaczej. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 10 Odpowiedź przez Akademia Wyobraźni 2012-04-06 23:05:18 Akademia Wyobraźni Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-06 Posty: 5 Odp: Samobójcza śmierć dziecka braksil13333 napisał/a:Polecono mi to forum, może ktoś cokolwiek mi doradzi, jak sam radzi sobie w podobnej bo dopiero dwa tygodnie temu, mój 14-letni syn popełnił samobójstwo. Do teraz nie wiem dlaczego, co się stało, dlaczego cierpiał, dlaczego targnął się na życie. Takiego bólu jeszcze nigdy nie czułam. Nic tak nie boli, jak strata dziecka, i to na dodatek poprzez samobójczą śmierć. To wszystko jest świeże, do teraz nawet w pełni to do mnie nie dochodzi. Jestem na silnych lekach uspokajający, na zwolnieniu, bo chyba nie dałabym teraz rady pracować. Na dodatek oprócz mojej bliskiej znajomej nie mam nikogo, komu mogłabym się wypłakać, z kim porozmawiać - ojciec syna odszedł od nas, utrzymywał tylko sporadyczne kontakty, wieść o śmierci syna nie zrobiła na nim większego wrażenia. Rodziców, zwłaszcza mamy, ponieważ choruje, nie chce dodatkowo martwić, chociaż jest mi naprawdę źle. Były mąż nawet nie był na pogrzebie syna, swojej znajomej prawdopodobnie nigdy się nie odwdzięczę, wiem, że mogę na nią liczyć Nie wiem, co było nie tak, co się stało. Syn nie miał żadnego bliskiego kolegi, był bardzo zamknięty w sobie, wolał przebywać w samotności. Robiłam wszystko, żeby nie odczuwał aż tak bardzo braku ojca. Teraz chyba jeszcze nie dam rady iść do terapeuty, mimo że naprawde jest mi bardzo ciężko. Bardzo świeża i bolesna rana. Nie wiem, jak sobie radzić, nie wiem, jak się to dalej wszystkim pogódź się z jego świadomym wyborem śmierci. On tego chciał. I nie wierz w katolickie zabobony, że rzekomo przez samobójczą smierć zostanie wyklęty, bla, bla... To bzdura. Wszystkie dusze podlegają prawu reinkarnacji tak długo, jak długo tego chcą. Może zrealizował już swoje zadanie i postanowił odejść. Poza tym system edukacyjny i wibracje, jakie są codziennością w szkołach są na bardzo niskim poziomie, chłopiec zwyczajnie nie wytrzymał dłużej w bagnie. Osobiście podejrzewam, że zderzenie z grupą rówieśników spowodowało u niego załamanie nerwowe. Każdy wrażliwy nastolatek ma myśli samobójcze, mnie prześladowały przez kolejnych dziesięć lat 11 Odpowiedź przez Mercedeska 2012-04-07 00:20:54 Mercedeska Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-23 Posty: 485 Wiek: 28 Odp: Samobójcza śmierć dziecka braksil13333 napisał/a:Dla mnie bardzo dużo znaczy sam fakt, że się w ogóle mogę wygadać. Nawet w takim wirtualnym miejscu. Znajomej nie chce cały czas obarczać sobą, jak siedzę sama i nad tym wszystkim rozmyślam, to różne rzeczy przychodzą mi do głowy. Czasami zastanawiam się, czy nie zrobić tego samego, chociaż wiem, że to nie ma najmniejszego sensu, i że to nie powinno być tak. Wiem, że muszę się nauczyć tego ,,nowego życia'' chociaż to dla mnie teraz odległa sie ze tu napisalas, ja mame namówiłam tez na takie forum, jej syn,moj brat zginał 7 miesiecy temu pod kołami samochodu. Lezał na drodze, ile osądów słyszelismy jak cieżko było słuchac ze sam prosił sie o smierc... Do konca zycia nie dowiemy sie jak na prawde było.... Na razie jestes w szoku. Mama mowi, ze nie wierzy do tej pory ze czeka az przyjdzie do domu, a teraz juz zaczynamy plakac na kazda mysl i wspomnienie. Tesknota. Mama miala tez dwie przyjaciółki, jedna do dnia dzisiejszego jej towarzyszy a druga znalazła kolezankę bez problememow i smutku. Nie bedzie Ci lepiej i łatwiej. Ja straciłam brata ale nie mogę porównywać tego do wstrząsu jakie przezywasz TY i moi rodzice i na pewno wielu innych. Kazdy ból jest inny. Bo Twoj syn zdecudował tak, a jej syn zginał taka smiercią, a innny w wypadku. Twoj syn sam wybrał swoją drogę, bedzie ją TAM przechodził na nowo, bo tylko tam na górze wiedzą czym sie kierował. zycze Ci wytrwałości, pisz tu do nas. Bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje sie bardzo samotny.... 12 Odpowiedź przez rozana0woda 2012-04-07 15:33:06 rozana0woda Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-07 Posty: 1 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaTwój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi. Wiem, że to przykre ale taka prawda. 13 Odpowiedź przez AnnaKatarzyna 2012-04-09 22:07:49 AnnaKatarzyna Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-24 Posty: 77 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaNie zgadzam się z Tobą rozana0woda. Nie masz pojęcia przez co on przechodził, co myślał i dlaczego to zrobił... skoro zdecydował się na taki krok na pewno nie zrobił tego dlatego, że zupa była zasłona. Każdy samobójca jest inny, ma swoje problemy i czasem po prostu nie potrafi inaczej. Potrzebuje pomocy, ale może nie umieją o nią poprosić, walczy ale siła i determinacja nie trwa wiecznie. Co nie czyni od razu z nich tchórzy... 14 Odpowiedź przez kasandra1234 2012-04-10 00:40:50 kasandra1234 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 1,326 Wiek: słuszny :) Odp: Samobójcza śmierć dziecka Braksil trudno tu znalezc jakiekolwiek slowa żeby cię pocieszyc Co się stalo że doszło do takiej tragedi? Pewnie mial problemy o ktorych ty nie mialas pisze tu o problemach namacalnych,w szkole,czy z rowieśnikami lecz natury mlodziezy teraz cierpi na własnie ona byla skutkiem jego smutku a następnie tak tragicznej nie dzieje się bez przyczyny-to nie obwiniaj po prostu trudno być czujnym na każdym klapek na oczach...W moim bliskim otoczeniu tez mialo miejsce takie tragiczne poukladana,katolicka,a jednak...Pozdrawiam Cie serdecznie i trzymaj sie kochana * Nie jestem idealna ale idealnie sobie z tym radzę... 15 Odpowiedź przez florenci 2012-04-10 21:16:22 florenci Niewinne początki Nieaktywny Zawód: manager Zarejestrowany: 2012-04-10 Posty: 3 Wiek: 33 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaBraksil....tak mi przykro...sama mam małą Córeczkę, którą kocham nad życie, jest dla mnie wszystkim, wychowuje się bez ojca. Jest mała więc i problemy są małe. Nie myśl, nie zastanawiaj się dlaczego, a przede wszystkim nie szukaj winy w sobie. Jeśli wierzysz...nie koniecznie w kościół...to pamiętaj, że nie każdą decyzję możemy rozumieć, dlaczego stało się akurat tak, a nie inaczej w naszym życiu. Strata bliskiej osoby, dziecka to najtrudniejsza i najcięższa rzecz, jaka może w życiu się przydarzyć. Trzymam kciuki za Ciebie. Będzie dobrze. I chyba nie powinniśmy oceniać nikogo... 16 Odpowiedź przez Wojciech Imielski 2012-04-10 21:30:17 Ostatnio edytowany przez Wojciech Imielski (2012-04-10 21:37:40) Wojciech Imielski Net - EKSPERT Nieaktywny Zawód: psycholog Zarejestrowany: 2010-11-19 Posty: 316 Wiek: 32 Odp: Samobójcza śmierć dziecka rozana0woda napisał/a:Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi. Wiem, że to przykre ale taka propozycję - proszę się trochę przejść, albo pobiegać, przewietrzyć i odświeżyć umysł, bo taka gadka zawsze budzi we mnie obawy co do poziomu inteligencji, a już na pewno podejrzenia co do zaburzeń w procesie uspołecznienia. Stwierdzenie "taka jest prawda" dowodzi poza tym niezwykle dobrego samopoczucia. Szczerze zazdroszczę, jeśli w tej sytuacji, dysponując zawartymi tutaj informacjami, na temat zresztą samobójstwa młodej Osoby, wie Pani tak doskonale, "jaka jest prawda". Może przy okazji podzieli się z nami Pani informacją, co dla Pani oznacza słowo "prawda"? Ciekaw jestem swoją drogą, czy odważyłaby się Pani na podjęcie kroku, jakim jest samobójstwo i w czym manifestuje się z kolei Pani tchórzostwo (poza wypisywaniem bzdur pod pseudonimem). Zapewniam, że znalazłbym w Pani życiu dziesiątki takich momentów. Gratuluję wyczucia, taktu i delikatności. 17 Odpowiedź przez Mercedeska 2012-04-10 22:09:36 Mercedeska Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-23 Posty: 485 Wiek: 28 Odp: Samobójcza śmierć dziecka Wojciech Imielski napisał/a:rozana0woda napisał/a:Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi. Wiem, że to przykre ale taka propozycję - proszę się trochę przejść, albo pobiegać, przewietrzyć i odświeżyć umysł, bo taka gadka zawsze budzi we mnie obawy co do poziomu inteligencji, a już na pewno podejrzenia co do zaburzeń w procesie uspołecznienia. Stwierdzenie "taka jest prawda" dowodzi poza tym niezwykle dobrego samopoczucia. Szczerze zazdroszczę, jeśli w tej sytuacji, dysponując zawartymi tutaj informacjami, na temat zresztą samobójstwa młodej Osoby, wie Pani tak doskonale, "jaka jest prawda". Może przy okazji podzieli się z nami Pani informacją, co dla Pani oznacza słowo "prawda"? Ciekaw jestem swoją drogą, czy odważyłaby się Pani na podjęcie kroku, jakim jest samobójstwo i w czym manifestuje się z kolei Pani tchórzostwo (poza wypisywaniem bzdur pod pseudonimem). Zapewniam, że znalazłbym w Pani życiu dziesiątki takich momentów. Gratuluję wyczucia, taktu i za tak trafną odpowiedz na post "rozana0woda". Mi brakło słow. Bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje sie bardzo samotny.... 18 Odpowiedź przez lekarzdentysta 2012-04-23 18:00:30 lekarzdentysta Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-23 Posty: 3 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaRozumiem, że ludzie piszący na tym forum również dali się nabrać na rzekome rozpaczliwe posty braksil? 19 Odpowiedź przez Mercedeska 2012-04-23 20:07:49 Mercedeska Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-23 Posty: 485 Wiek: 28 Odp: Samobójcza śmierć dziecka lekarzdentysta napisał/a:Rozumiem, że ludzie piszący na tym forum również dali się nabrać na rzekome rozpaczliwe posty braksil?Tzn co masz na mysli?? Bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje sie bardzo samotny.... 20 Odpowiedź przez Pan Lewski 2012-04-24 19:28:12 Pan Lewski Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-17 Posty: 872 Wiek: 23 Odp: Samobójcza śmierć dziecka rozana0woda napisał/a:Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych to bardzo pomocne, z pewnością podbudujesz tym autorkę tematu :]rozana0woda napisał/a:Wiem, że to przykre ale taka tępa bezczelność przyznawać sobie prawo do orzekania o wybrał rozwiązanie które wydało mu się najlepsze, zostawił po sobie smutek ale przynajmniej już nie cierpi. Każdy człowiek który nie przeszedł kursu doskonalenia techniki jazdy i spowodował wypadek, powinien zostać rozstrzelany. 21 Odpowiedź przez PIGWA 2012-04-28 08:12:45 PIGWA Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: LEŻAKOWANIE Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 11,917 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaczyżby to nie była prawda?z takich rzeczy nie powinno robic się żartów! 22 Odpowiedź przez lekarzdentysta 2012-04-28 09:32:21 lekarzdentysta Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-23 Posty: 3 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaTak, to nie jest też nie rozumiem jak można robić sobie jaja z takich ludzie mają czasami chore pomysły. 23 Odpowiedź przez Teo 2012-04-28 10:22:46 Teo Gość Netkobiet Odp: Samobójcza śmierć dziecka Samobójstwo jest skutkiem ciężkiej choroby i depresji, gdzie człowiek już nie myśli racjonalnie, bo nie może myśleć. Robi rzeczy, których normalnie by nie zrobił i nie umie się przed tym powstrzymać. Każdy kto przez to przeszedł wie o czym piszę, a wszystkie komentarze typu "najłatwiejsza droga" "przecież mógł się ogarnąć" są zbędne, bo nie mogł, dosłownie, fizycznie nie mógł. Wybrał samobójstwo bo jego mózg nie dawał rady, "popsuł" się i wysyłał mu błędne dziecko było chore, to nie ulega wątpliowści. Czy możesz za to winić brak ojca? Po części tak, ale wydaje mi się, że bardziej prawdopodobna była choroba fizyczna, czyli coś w jego organizmie źle funkcjonowało. Bo człowiek jest jak silnik, jak wszystko ma dostarczonee to działa normalnie i dobrze, ale jak tylko czegoś zabraknie, jakiegoś oleju, substancji, to zaciera się, zacina, piszczy i przestaje dobrze funkcjonować. 24 Odpowiedź przez CupraFR 2012-04-28 12:28:03 CupraFR 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: kształcę się Zarejestrowany: 2009-06-08 Posty: 3,695 Wiek: 20 Odp: Samobójcza śmierć dziecka Jakiś miesiąc temu samobójstwo popełniła moja 15letnia koleżanka. Uprawiała sport, odnosiła w nim międzynarodowe sukcesy, była gwiazdką reprezentacji, podobnie jak jej młodsza siostra. Miała mnóstwo znajomych, przyjaciół, osób, które ją bardzo podziwiały i zazdrościły. Całe jej życie matka z ojcem kłócili się, stosowali wobec siebie przemoc psychiczną i fizyczną. Są dwa lata po rozwodzie. Matka mieszka z córkami i ze swoimi rodzicami. Miała w nich wsparcie. Ojciec uciekł za granicę, ze względu na problemy z prawem w Polsce. Przyleciał na pogrzeb. Na stypie już go nie było. Poleciał z powrotem. Co było przyczyną jej śmierci? Nie wiadomo i zapewne nigdy się nie dowiemy. Chodzą plotki, które tak na prawdę są w rzeczywistości niezłymi plotkami. mimo rodziców takich jakich miała, była bardzo pozytywną osóbką, ciągle uśmiechniętą, ambitną. Tym bardziej trudno w coś takiego uwierzyć. A jednak coś się działo u niej w głowie, czegoś miała dość. Problem psychiczny? Na pewno. Jakiś impuls, który poprowadził do czegoś takiego? Być może... Jej matka wini siebie za to, co się stało. Na pogrzebie córki popadła w straszną histerię. Może miała coś na sumieniu, co mogło popchnąć córkę do takiego czynu. Nie wiadomo. Pewne jest to, że w jej umyśle działo się coś złego i nie dawała tego po sobie poznać. Myślę, że nigdy nie znajdziemy odpowiedzi, dlaczego ona i Twój syn popełnili samobójstwo. Patrząc na matkę tej dziewczyny wiem, co możesz teraz czuć. Ale nie obwiniaj się to. Nie każę Ci tego zrozumieć, bo nigdy tak się nie stanie. Śmierci samobójczej swojego dziecka nie da się niestety zrozumieć. Starałaś się żeby było mu jak najlepiej. Wcale nie za mało, ani za dużo. Robiłaś co mogłaś. Był samotnikiem, jest to kwestia charakteru bądź wyboru. Życzę Ci dużo wytrwałości kochana, aby przetrwać te najgorsze chwile. Tak jak już przytoczyła etapy żałoby koleżanka wyżej, dojdzie do momentu akceptacji. Życzę Ci wszystkiego dobrego, aby rany szybko się zagoiły. "...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."ZdolniachaNapaleniecSpryciarz 25 Odpowiedź przez OlgaS 2012-08-29 12:14:15 OlgaS Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-29 Posty: 2 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaDzień dobryJestem studentką piątego roku Społecznej Psychologii Klinicznej. Piszę pracę magisterską na temat wsparcia i radzenia sobie mam po stracie dziecka (samobójstwo, choroba, wypadek). Po śmierci samobójczej mego kolegi zaczęłam obserwować to, w jaki sposób otacza się opieką jego mamę. Później rozszerzyłam krąg obserwacji i zauważyłam, że ludzie nie zawsze potrafią dostosować pomoc do aktualnej potrzeby mamy w żałobie. Postanowiłam więc stworzyć pracę, która będzie także drogowskazem dla osób pomagających. Chciałabym zatem przebadać jak największą liczbę mam, aby moja praca mogła w przyszłości służyć jako rzetelna pomoc osobom po stracie dziecka. Chciałabym więc zapytać czy znalazłyby się wśród Was Mamy, które zechciałyby wypełnić trzy kwestionariusze. Znajdują się w nich dość trudne pytania, ponieważ nawiązują do okresu żałoby. Jednak głos mam, które doświadczyły śmierci dziecka jest bardzo ważny, gdyż pozwoli lepiej zrozumieć osoby w takiej sytuacji, a tym samym umożliwi trafniejszą pomoc i wsparcie ze strony tych, którzy będą próbowali tej pomocy któraś z Was chciała mi pomóc byłabym bardzo wdzięczna. Nie mogę niestety wpisać swego adresu e-mail, ponieważ nowy użytkownik forum nie ma takiego przywileju. Prosiłabym więc o kontakt tu na Ś 26 Odpowiedź przez Olena1990 2012-08-29 13:18:01 Ostatnio edytowany przez Olena1990 (2012-08-29 13:18:30) Olena1990 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-30 Posty: 109 Wiek: 26 Odp: Samobójcza śmierć dziecka Mercedeska napisał/a:lekarzdentysta napisał/a:Rozumiem, że ludzie piszący na tym forum również dali się nabrać na rzekome rozpaczliwe posty braksil?Tzn co masz na mysli??Ja również jestem ciekawa co lekarzdentysta miał na myśli. Być może będziesz miał ochotę rozwinąć swoją myśl? 27 Odpowiedź przez agnieta1987 2012-09-01 18:24:14 agnieta1987 Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-15 Posty: 423 Odp: Samobójcza śmierć dzieckano wlasnie co?nie sadze zeby ktora kolwiek matka czy w ogule osoba zdrowa psychicznie robila sopbie zarty z takiego wcale nie jest smieszne......a wrecz powinien do konca sie wypowiedziec a nie ulotnic sie po jednym zdaniu 28 Odpowiedź przez jutrzenka31 2012-09-02 22:55:53 jutrzenka31 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-24 Posty: 81 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaO co tu chodzi? i skąd taka pewność, że to nie prawda. Czytam to wszystko, wstrząsająca historia, same łzy lecą, a to tylko głupie żarty wymysły? kogo stać na wymyślenie czegoś takiego? 29 Odpowiedź przez cisza to ja 2012-09-03 11:47:37 cisza to ja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-26 Posty: 632 Wiek: nie wyglądam na tyle Odp: Samobójcza śmierć dziecka lekarzdentysta napisał/a:Tak, to nie jest też nie rozumiem jak można robić sobie jaja z takich ludzie mają czasami chore mnie aż dusiło gdy czytałam. Tymczasem nie odzywa się autorka wątku, a także oponent. 30 Odpowiedź przez lydia_70 2012-09-03 12:51:48 Ostatnio edytowany przez lydia_70 (2012-09-03 12:57:07) lydia_70 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-29 Posty: 23 Odp: Samobójcza śmierć dziecka jutrzenka31 napisał/a:O co tu chodzi? i skąd taka pewność, że to nie prawda. Czytam to wszystko, wstrząsająca historia, same łzy lecą, a to tylko głupie żarty wymysły? kogo stać na wymyślenie czegoś takiego?Np. że się nie odzywa: jak robiła sobie jaja, to może jej się głupio zrobiło, żeby cały czas naciągac na to ludzi? A jeżeli jednak to prawda, to było to już kilka miesięcy temu, może nie wchodzi na forum. 31 Odpowiedź przez Wojciech Imielski 2012-09-03 13:05:38 Wojciech Imielski Net - EKSPERT Nieaktywny Zawód: psycholog Zarejestrowany: 2010-11-19 Posty: 316 Wiek: 32 Odp: Samobójcza śmierć dziecka Szanowne Panie, proszę się tak nie denerwować, cały ten wątek to najprawdopodobniej zwykła prowokacja, pełno tego wszędzie, ot - dobrodziejstwa internetowej anonimowości.... 32 Odpowiedź przez marzec152012 2013-03-26 13:24:06 marzec152012 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-26 Posty: 1 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaMoja corka odebrala sobie zycie 15 marca 2012 r.....zostalam zupelnie sama.......to jest prawie tak jak bym nie zyla....bo co to za zycie....ponadto z dnia na dzien jest gorzej.....a jest ten czas co ponoc leczy rany ? Brak mi slow.... 33 Odpowiedź przez monnna 2013-04-02 15:40:32 monnna Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-25 Posty: 40 Odp: Samobójcza śmierć dziecka rozana0woda napisał/a:Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi. Wiem, że to przykre ale taka kiedy ktos w ten sposob innych nie jest ucieczkę mogę sie zgodzic. Na pewno nie jest pojsciem na latwiznę. Kiedy juz nie ma innego ratunku pozostaje tylko to. 34 Odpowiedź przez Saligia 2013-04-02 18:11:09 Saligia Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-12 Posty: 285 Wiek: 27 Odp: Samobójcza śmierć dziecka marzec152012 napisał/a:Moja corka odebrala sobie zycie 15 marca 2012 r.....zostalam zupelnie sama.......to jest prawie tak jak bym nie zyla....bo co to za zycie....ponadto z dnia na dzien jest gorzej.....a jest ten czas co ponoc leczy rany ? Brak mi slow....Jak sobie radzisz? Jak się czujesz? Gazela TV without TV 35 Odpowiedź przez Zaq12p 2018-10-03 19:50:31 Zaq12p Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-10-03 Posty: 1 Odp: Samobójcza śmierć dziecka rozana0woda napisał/a:Twój syn nie wybrał czasem zbyt łatwej drogi?Nie chciałabym Cię urazić, ale samobójstwo jest zwyczajnym tchórzostwem, ucieczką. Najlepiej zostawić problemy i zrozpaczonych ludzi. Wiem, że to przykre ale taka tygodnie temu moja ledwie 18 letnia córka, po dwóch latach leczenia depresji, popełniła masz tak wspierać zrozpaczona matkę lepiej obetnij sobie palce. To co piszesz to bzdury. Samobójstwo to łatwiejsze wyjście, ale dla zdrowej psychicznie osoby, do tego dorosłej, która już nauczyła się radzić sobie z problemami. My mówimy o dzieciach, których mózg ma pipieprzone szlaki, przez dojrzewanie i warunki mimo leczenia u córki depresji przegrałam walkę. Choroba ja zabiła. Do końca życia będę zadawać sobie pytania, co jeszcze mogłam zrobić, jak mogłam jej pomóc, jak dotrzeć do niej. Serce mi pęka. Może Twój syn też cierpiał na depresję. Moja córcia leczyla się od 16roku, ale kilka miesięcy w ogóle nie zorientowałam się co się dzieje. Myślałam, że to hormonki 36 Odpowiedź przez Nemisa 2018-10-04 16:34:37 Nemisa Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-10-04 Posty: 10 Odp: Samobójcza śmierć dzieckaBardzo mi przykro ... Rozumiem, że nie jest Pani jeszcze gotowa na terapię, jeżeli Pani poczuje, że to jest ten moment - proszę to zrobić. Terapia pomoże Pani przepracować stratę. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Dzieci umierają z różnych powodów. Najczęściej są to choroby genetyczne i nowotwory. Są też noce spędzone na szpitalnych, niewygodnych krzesłach i kolejne zwolnienia w pracy. A potem przychodzi śmierć i tępy dźwięk odbijania się ziemi od wieka trumny. Utrata dziecka zabija część matki. Druga część musi wrócić do pracy. Zobacz film: "Mała Anielka zmarła. Nie doczekała operacji" 1. Małgorzata, pielęgniarka Syn Małgorzaty walczył z nowotworem pnia mózgu, wyściółczakiem złośliwym. Gdy chorował, kobieta musiała korzystać ze zwolnień w pracy. Wtedy zaczęły się problemy. - Bywało tak, że po chemioterapii nagle źle się czuł. Zamiast na dyżur, jechałam więc do Centrum Zdrowia Dziecka. Słyszałam od oddziałowej, że pozwoli mi iść na zwolnienie, jeśli znajdę zastępstwo. Straszyła mnie, a ja nie miałam czasu wydzwaniać do ludzi, gdy byłam przy umierającym dziecku... - mówi kobieta. Po śmierci dziecka, Małgorzata była zmuszona wrócić do pracy. Jest pielęgniarką, nikt nie przejmował się, że straciła syna. Nie miała taryfy ulgowej. Nie miała czasu myśleć o sobie. Na jej pomoc czekali inni. - Pielęgniarka, która wraca do pracy po stracie swojego dziecka, ma zdecydowanie gorzej niż w innych zawodach. To tak, jakby ciągle przechodzić przez cierpienie i chorobę dziecka. Na początku pytałam siebie: Jak mam zajmować się innymi chorymi, jak mojego dziecka już nie ma? - pyta Małgorzata. Obecnie nadal pracuje jako pielęgniarka. Po zmianie środowiska w pracy jest lepiej. 2. Katarzyna, ma własną firmę Katarzyna ma nieco ponad 30 lat. Wykształcona, spełniona i szczęśliwa bizneswoman przy boku kochającego ją męża. Tak było do początku 8. miesiąca ciąży. Wtedy wózek stał w przedpokoju, a łóżeczko i komoda (w końcu złożone) czekały na małego Oskara. Pewnej nocy kobietę obudził silny ból w dole brzucha. Krwawiła, więc kazała mężowi zadzwonić po karetkę. Małego Oskara wydobyto jeszcze w czasie jazdy. Nie żył. - Nie chcieli mi go dawać do rąk, mówili że nie zapomnę tego obrazu do końca życia. W końcu nie mieli wyjścia. Był sinozielony, taki maleńki. Wmawiałam sobie, że tylko śpi. Podobno jego serce miało poważną wadę, czego nie było widać na usg. Jak to się stało? Nie wiem – wspomina Katarzyna. Kobieta nie pamięta pogrzebu. Wie tylko, że padał deszcz, a siostra kazała jej się ubrać w coś innego niż dresy. Oskar zmarł 1,5 roku temu. Do tej pory w mieszkaniu znajduje się pokój z rzeczami przygotowanymi dla dziecka. To właśnie tam spędza większość czasu Katarzyna. Nic w nim nie zmieniała. Są pluszaki, świeżo wyprasowane bodziaki na półkach i kolejka - spełnione marzenie ojca Oskara. Zawsze powtarzał, że będzie się nią bawił z synem. - Po śmierci synka nie w głowie mi były powroty do pracy. Swoje obowiązki powierzyłam siostrze, z którą prowadzimy lokalną firmę. Myślałam, że z czasem będzie lepiej. Nie jest. Nie jestem w stanie przebywać z innymi ludźmi. Czy wrócę do pracy? Nie wiem, nie widzę sensu... - dodaje. Chociaż Katarzyna jest pod opieką psychoterapeuty, ma blokadę przed powrotem do życia sprzed ciąży. We wszystkim wspiera ją mąż. To on teraz utrzymuje rodzinę. 3. Julita, sprzedawca Żadna matka nie powinna widzieć momentu śmierci swojego dziecka. Julita przechodziła to dwukrotnie. Najpierw zmarła Oliwia. Wtedy kobieta nie musiała myśleć o powrocie do pracy. Była młoda, nawet nie zaczęła jej szukać. Inaczej było z Ignasiem. - Pracowałam wtedy w sklepie. To mała miejscowość, wszyscy się znają. Każdy wiedział, jaką walkę toczyliśmy o życie synka – mówi. Kobieta wspomina, że wszyscy żyli wtedy ich cierpieniem. - Nie byłam w stanie znieść tych spojrzeń pełnych współczucia i ciągłego pocieszania, że "synek już nie cierpi". Nikt nie wie, co czuje matka, która przez ponad 5 miesięcy patrzy na cierpienie swojego dziecka, aby na koniec pozwolić mu odejść – dodaje Julita. Kobieta wróciła do pracy dopiero po 5 miesiącach. Na co dzień zajmuje się także wychowywaniem bliźniaków, rodzeństwa Oliwki i Ignasia. 4. Jadwiga, szuka pracy Jadwiga kilka miesięcy temu pożegnała swoją jedyną córeczkę, 1,5-roczną Anielkę. W październiku 2017 roku dziewczynka zmarła w wyniku powikłań, czekając na przeszczep serca. Kobieta do tej pory nie wróciła na rynek pracy. "Ich świat" kręcił się przez 10 miesięcy. Potem się zatrzymał, ponieważ okazało się, że Anielka jest ciężko chora. Jadwiga musiała odłożyć rozmowy o powrocie do pracy. Córka wymagała opieki 24 godziny na dobę. - Dziesięć miesięcy później nasz świat się zawalił, serce Anieli stanęło. Nasze życie wypełniła pustka i bezsens istnienia. Jeszcze przez chwilę byłam w stanie zająć głowę wszystkimi niezbędnymi rzeczami do zrobienia, niestety dziura robiła się coraz większa, a pustka w ramionach bardziej dotkliwa – dodaje. Dotychczasowo wykonywana przez Jadwigę praca, z perspektywy czasu okazała się kompletnie bezwartościowa. Nie poddała się. Wysłała kilkadziesiąt CV i listów motywacyjnych. - Przejrzałam setki stron, dałam znać znajomym. Odzew był niewielki, ale był. Pomimo dobrego merytorycznego przygotowania okazało się, że coś jest nie tak. Dzisiaj chyba wiem co. Ja się zmieniłam. Nie jestem wesołą, młodą, temperamentną kobietą. Zwolniłam w życiu, w sposobie mówienia, częściej patrzę w niebo i… nie na wszystkie pytania potrafię odpowiedzieć – tłumaczy Jadwiga. Jak teraz wyglądają jej rozmowy o pracę? Wszystko idzie w dobrym kierunku do czasu, gdy rekruter zadaje pytanie o przerwę zawodową. - To prozaiczne pytanie jest w stanie kompletnie pogrzebać moje szanse. Nie potrafię o tym mówić. Przez gardło nie przechodzą mi słowa, że Aniela odeszła, że patrzyłam jak moje dziecko umiera i nic nie mogłam zrobić. Dzisiaj te słowa nie przechodzą mi bez łez przez gardło, serce się ściska i kompletnie się rozklejam. Rozumiem pracodawców, że nie szukają zawodowej płaczki, bo dzisiaj tylko do tego się nadaję – mówi. Kobieta nie wie, ile czasu upłynie zanim znajdzie pracę, która będzie ważna nie tylko dla niej, ale i dla innych. Ważna i potrzebna, aby Aniela była dumna ze swojej mamy. 5. Ciężkie powroty Dla każdej matki strata ukochanego dziecka pozostawia dziurę nie do zastąpienia. Kobiety nie wracają do pracy latami. Zaciągają pożyczki, wpadają w długi, by mieć za co jeść. Z rozmów wynika też, że wiele z nich po stracie dziecka zostaje sama. Nie tylko bez dziecka, ale i partnera, który nie dał sobie rady. polecamy

jak żyć po śmierci dziecka forum